Dali Oberon 7 test wybór redakcji w Audio Video

 

Zensory oferowały atrakcyjne brzmienie za rozsądną ceną. Niedawno zastąpiła ją seria Oberon, w której wykorzystano rozwiązania z wyższych serii. Czy powtórzy tamten sukces?
Artykuł pochodzi z Audio-Video 10/2018
Brzmienie
Nowe Oberony zachowują firmowy styl grania Dali, co jest zaletą największych producentów audio: oni naprawdę dbają o spójność brzmienia swoich produktów. Ma to duże zalety dla klienta: dźwięk Ci się podoba, ale chcesz lepiej? Idziesz oczko w górę. Tak samo jest w przypadku kolumn KEF-a czy B&W.
Zasilone dobrą elektroniką Dali prezentują lekkostrawny, otwarty dźwięk o bardzo ładnej barwie i nisko schodzącym basie. Są to kolumny, które – podobnie jak poprzednicy – od pierwszych dźwięków wywołują sympatię słuchacza. Sięgając pamięcią powiedziałbym, że grają one ciężej, z większą masą niż Zensory 7. Są to cechy, które zazwyczaj łączą się w przypadku dużo droższych kolumn. Nie jest to jednak kolumna ostateczna dla każdego, ma swój charakter i nie boi się go pokazać. Oberony wygładzają brzmienie i wypełniają nim pomieszczenie, nawet względnie duże. Precyzja została postawiona na drugim miejscu. Można powiedzieć, że są lustrzanym odbiciem KEF Q750, które dużo precyzyjniej, bardziej realistycznie pozycjonują dźwięki, wymagają jednak od słuchacza zajęcia określonej pozycji i poświęcenia czasu na ich ustawienie. Nowe podłogówki Dali są dosyć „odporne” na niedokładne ustawienie, a po zatkaniu bas-refleksu można wsadzić je niemalże gdziekolwiek. Trzeba przyznać, że Duńczycy podeszli do tematu bardzo życiowo i funkcjonalnie.
Postanowiłem zacząć z wysokiego C i sięgnąłem po muzykę elektroniczną, między innymi Deadmau5-a, Prodigy czy Daft Punk. Pomimo wspólnego mianownika, są to bardzo różni wykonawcy. To, co ich połączyło, to sposób, w który nowe Dali pozwoliły muzyce płynąć. Poszczególne pasma są ze sobą spójne. Skraje pasma lekko dominują nad średnicą, co dodaje całości życia i energii. Bas jest lekko zaokrąglony, ale ma bardzo dobre rozciągnięcie. Niskie, syntetyczne pomruki czy gitara basowa brzmią bardzo satysfakcjonująco. Średnica jest dobra, ale ocieplenie i duży dźwięk potrafią doprowadzić do lekkiej przesady, gdy głowy wokalistów są rozmiaru telewizora. Taka lekka skłonność do przesady. Nowa kopułka wysokotonowa faktycznie daje popis swojej lekkości, bo soprany są gładkie, otwarte i swobodne. Pozwala to zrównoważyć mocny bas i ciepły charakter, co całości wychodzi na zdrowie.
Przerzucając się na muzykę dawną –„La Folia de la Spagna” Gregorio Paniagua – notuję kolejny punkt dla Oberonów. Nakarmione dobrą muzyką potrafią się odwdzięczyć naprawdę dobrym brzmieniem. Są to bardzo udane kolumny, ich największym problemem może być fakt, że nie każdy preferuje takie brzmienie. Ktoś mi ostatnio powiedział, że w tych czasach można kupić bardzo dobre kolumny za bardzo rozsądne pieniądze i zaczynam się przekonywać do tej myśli. Dali Oberon 7, KEF Q750 to dwa różne światy, ale razem pokazują, jak dobrze może brzmieć niedroga kolumna stereo. Uważam, że nowa seria powtórzy sukces poprzedniej, a co więcej – powiększy go. (MS)
Naszym zdaniem
Jedne z najciekawszych i najbardziej wszechstronnych kolumn w swojej klasie cenowej? Na to wygląda. Oferują miękkie, ciepłe, obszerne i zarazem bardzo spójne brzmienie. Swobodnie nagłośnią nawet większe pomieszczenia, nie wymagając dużej mocy od wzmacniacza. Potęga i rozciągnięcie basu to prawdziwa gratka dla lubiących efektowny styl. Słabszą stroną Oberonów jest precyzja, która cierpi nieco ze względu na entuzjastyczny, ciepły charakter grania. Rekompensuje to jednak duża skala dźwięku i bardzo dobre stereo. Uniwersalne, wyjątkowo muzykalne podłogówki, w dodatku bardzo estetycznie wykonane.
Pełen test na stronie: https://www.avtest.pl/zestawy-glosnikowe/item/972-dali-oberon-7