Onkyo ICON A-50 vs P-80 + M-80 - Porównanie modeli
To że Onkyo serią ICON wróciło z przytupem do poważnego stereo już wiemy. Nikt nie ma wątpliwości że doświadczona firma wypuściła udane sprzęty, które mocno rozgrzały fanów audio na całym świecie. Wielu klientów zastanawia się czy wystarczy im zintegrowany wzmacniacz o symbolu A-50 czy może powinni rzucić się na system dzielony P-80 i M-80 i co zyskają jeśli to zrobią. Tekst ten skupia się na krotkim i raczej luźnym porównaniu obu propozycji. Luźnym dlatego, że oczywisty jest fakt, że dzielonka pod każdym względem poza ceną jest lepsza. Chodzi o przybliżenie konkretnych korzyści jakie otrzymamy po głębszym sięgnięciu do kieszeni.
Żartobliwie można by jednym zdaniem stwierdzić : Integra nie ma tych przepieknych wskaźników, dziękuje do widzenia....koniec materiału.
A tak na poważnie to
Nie trudno zauważyć, że ogromnym atutem, który przyciąga zainteresowanych do nowej serii jest jej wyjątkowy wygląd. Design tych klocków to poteżny powiew świeżości do tematu stylistyki i jest to coś co po prostu udało się projektantom. Porównując A-50 i przedwzmacniacz P-80 zobaczymy że od frontu są niemal identyczne. Różni je jedynie napis z nazwą modelu. Charakterystyczne pokrętło głośności w obu przypadkch robi robotę, ale to co tak naprawdę odróżnia chłopców od mężczyzn w tym przypadku to końcówka mocy M-80. Tworzy ona wspaniały duet z P-80, a umieszczone centralnie potężne wskaźniki o podświetleniu w kolorze płonącego kominka nadają zestawowi wyjątkowy charakter. Całość tworzy niemal magiczny klimat dla fanów audio, a także nawiązuje do legendarnej już serii M z lat ubiegłych. Pomijając sam wygląd wycieraczki są także wskaźnikami mocy aktualnie oddawanej na nasze kolumny. Minusem jednak takiego zestawu jest zajmowane przez niego miejsce. Tworzy on dość wysoką wieżyczkę lub szeroką kompozycję sprzętową, którą należy gdzieś zmieścić w naszym pokoju. Osoby cierpiące na braki wolnych powierzchni lub zwyczajnie lubiących minimalistyczne rozwiązania mogą skupić się na mającym niemal wszystko w sobie wzmacniaczu A-50.
Przechodząc już do czysto technicznych aspektów to dzielony system daje możliwość podpięcia dwóch par kolumn głośnikowych A i B, które mogą grać osobno lub jednocześnie. Potrzebne? Sam zdecyduj. P-80 i M-80 mają także bardziej zaawansowaną wzmocnioną obudowę, której pasiaste boki przeciwdziałają drganiom. Czy to działa i ma duży wpływ na dźwięk? Nie wiem, ale z pewnością lepiej jak jest bo porządna obudowa jest istotna. Dzielonka to też jak się można domyślić większa moc do naszej dyspozycji. Jak podaje specyfikacja to 20 Watów różnicy na kanał. Czy to aż 20 czy tylko 20? Myśle, że w tym przypadku to aż 20Watów. Pozwala to napędzić bardziej wymagające zestawy głośnikowe. Trzeba przynać że A-50 także radzi sobie świetnie nawet z mniej skutecznymi kolumnami ,to podczas używania zestawu z osobnymi komponentami mamy pełen komfort mocowy. Czuć lepszą kontrolę, ale poważnego znaczenia nabiera to dopiero podczas odsłuchu naprawdę wymagających paczek. Końcówa o symbolu M-80 posiada lepszy zasilacz w stosunku do integry, a przedwzmacniacz otrzymał osobną sekcję zasilania dla przetwornika DAC co ma eliminować zakłócenia. Nawiasem mówiąc przetwornik jest ten sam w obu modelach. Sekcja wyjść i wejść jest mniej więcej zbliżona w omawianych produktach. Dodać należy jednak, że przedwzmacniacz oferuje cyfrowe wyjście dźwięku przez optyka i analogowe wtyki zabalanowane XLR. Kolejną zaletą osobnego preampa jest opcja podłączenia dwóch subwooferów do naszego systemu. Istnieje także możliwość korekcji ich w systemie Dirac Live Bass Control co pozwala nieco zminimalizować wady akustyczne pomieszczenia.
Jeśli chodzi o samo brzmienie to dzielonka jest bardziej otwarta. Gra szerzej od integry ze zdecydowanie wiekszą ilością przestrzeni i powietrza. Przez większą moc lepiej kontroluje głośniki, szczególnie basowe i ma większą łatwośc wysterowania ich. Nie żeby A-50 miał się czego wstydzić bo oferuje także calkiem uniwersalny i szczegółowy dźwięk , zapewniając sporo mocy, która wystarcza do napędzenia większości kolumn odpowiednich do jego zakresu cenowo jakościowego. Preamp i końcówka prezentuje zbliżony rodzaj grania ,ten sam wyrazisty przekaz, tylko robi wszystko odpowiednio lepiej. Zatem dla kogo A-50, a dla kogo P-80+M-80? Wzmacniacz kupią użytkownicy zainteresowani tańszym rozwiązaniem, którzy chcą po prostu porządnego stereo z obsługą sieci, z możliwością podpięcia gramofonu oraz HDMI. Użytkownicy nie posiadający miejsca lub ochoty na obstawienie sie klockami sprzętowymi. Osoby chcące cieszyć się muzyką bez szaleństw finansowych oraz nieco mniej wymagający względem odsłuchu. System dzielony wybiorą za to osoby wymagające czegoś więcej niż porządnego standardu. Ludzie mogący zainwestować dwa razy więcej w sprzęt żeby otrzymać poważny zestaw stereo. Mający gdzie go postawić i dumnie prezentować obserwując podczas odsłuchu skaczące wskaźniki.